Teraz możecie sobie ulżyć - Robert Kubica jest niebezpieczny!

Odkąd Robert Kubica prawie zabił się na barierce podczas szaleńczej jazdy samochodem rajdowym pseudofani i pseudoznawcy rajdowi zarzucają mu, że jest niebezpieczny. Później został mistrzem świata, ale w oczach polskich kibiców był coraz bardziej niebezpieczny. Po wspaniałym debiucie w Monte Carlo pokazał tylko jak bardzo jest niebezpieczny, a w Szwecji przeszedł już samego siebie łamiąc granice zdrowego rozsądku i bezpieczeństwa. Nawet sędziowie sportowi musieli to uznać.

fot. Citroen Racing

Robert Kubica jest bardzo niebezpieczny. Jest rajdowcem, a jeździ szybko! Kto normalny tak robi? Przecież żaden uznany kierowca rajdowy czy wyścigowy nie jeździ szybko, a o wypadkach w ogóle nie ma mowy. Widzieliście kiedyś wypadek Loeba, Ogiera, Grönholma czy Mäkinena? Albo czy ukochany Colin McRae kiedykolwiek wypadł z trasy?

Robert Kubica wylewa szampana świętując mistrzowski tytuł. Czy w ogóle pomyślał o tym, że ktoś może się pośliznąć?

Tylko szaleniec pokroju Kubicy może dachować czy wpaść do rowu, a już z pewnością trzeba być nie w pełni rozumu aby zdobyć mistrzostwo świata! Oczywiście nikt nie zatrzymał tego niebezpiecznego typa, a co gorsza dano mu jeszcze bardziej niebezpieczne narzędzie pracy — samochód klasy WRC! To jakby pijanego kierowcę wyprosić z małego auta segmentu B i kazać mu pojechać Lancerem Evolution.

Nie trzeba było długo czekać aby przekonać się, że poziom zagrożenia wzrósł wielokrotnie. Już w Monte Carlo jechał tak nieodpowiedzialnie, że wygrał pierwszy odcinek specjalny, a pozostałe jechał na poziomie rajdowej czołówki, która nigdy nie popełnia błędów. Był tak niebezpieczny, że zauważył to nawet Sébastien Ogier. Jeszcze gorzej było w niedawno zakończonym Rajdzie Szwecji. Nie dość, że dwukrotnie wypadł z drogi to jeszcze popełnił kilka drobniejszych błędów. Jak kierowca rajdowy może wypaść z drogi dwa razy w ciągu jednego dnia? Co gorsza, gdy wyjeżdżał z zaspy spowodował niebezpieczną sytuację, w której o mały włos nie doszło do wypadku z udziałem kierowcy imieniem Mads Østberg, który na pewno nigdy nie popełnił błędu.

A teraz na poważnie. Robert Kubica i Maciej Szczepaniak zostali ukarani upomnieniem przez Zespół Sędziów Sportowych Rajdu Szwecji za niewystawienie trójkąta ostrzegawczego na OS14 gdy załoga wpadła w zaspę i korzystała z pomocy kibiców celem wypchnięcia auta na drogę. Mads Østberg mógł w tej sytuacji potrącić kibica. Owszem była to sytuacja niebezpieczna, a Mads miał prawo się zdenerwować bo z powodu Kubicy stracił kilka cennych sekund. Teraz drodzy "kibice Kubicy" możecie sobie ulżyć i bez żadnego skrępowania pisać i krzyczeć, że Kubica jest niebezpieczny. A ludzie znający się na rajdach wiedzą jak bardzo i dlaczego Kubica jest niebezpieczny. Wie o tym nie tylko Sébastien Ogier i Mads Østberg. Niedługo przekona się o tym również Mikko Hirvonen :)
Miłego oglądania:

Zobacz również: Jeździmy dakarowym Mini Krzysztofa Hołowczyca!

Podziel się:

Także w kategorii Blogi:

Gumball 3000 w Warszawie - fotorelacja [Niedzielne popołudnie] Limity prędkości, rozmowy przez telefon oraz picie piwa Dużo mocy - samobójstwo czy większe bezpieczeństwo? Klasyczny rekin Wizjoner Chris Bangle i BMW serii 7 E65 Giełda klasyków: Paryskie boginie BMW M1 - niemiecki klasyk na płótnie Bolesne zderzenie z rzeczywistością... Giełda klasyków: Wyścigowe legendy w Paryżu Walki marek motoryzacyjnych, cz.1 Jak dobrać odpowiednią muzykę do jazdy? Jesienne Lamborghini Gallardo na płótnie Giełda klasyków: ranking najpopularniejszych Toyota Celica Dada: Modyfikowane klasyki Corvette C3 Na Berlin z aparatem, część II Od zaplecza - Autokult.pl i inni Zimowy wypad do Krakowa na dobry początek roku Kim jestem? Na Berlin z aparatem, część I Kultowy Garbus Mercedes 450 SL (R107) - podłoga Robert Kubica - nadzieja WRC

Popularne w tym tygodniu:

Subaru BRZ 2.0i Sport+ 6AT (2017) – test [wideo] Jeep Wrangler w szczegółach MINI Cooper 5d 1.5 136 KM Seven Edition – test [wideo]