Nie patrzcie na wyniki Hyundaia bo są nieistotne

Hyundai ma plan i ten plan skądś już znam. Plan podobny do niedawno zrealizowanego przez Volkswagena. Hyundai nawet ma lepszy plan, który realizują nieco odmiennie. Trudno jednak nie dostrzec podobieństw. Co to za plan? Mistrzostwo świata WRC!

fot. Hyundai Motorsport

Pewien zespół WRC zaprezentował swój samochód w formie koncepcyjnej w maju roku 2011. Nie trzeba było długo czekać na pierwszy prototyp, którym w lipcu jeździł Carlos Sainz. Pod koniec roku zespół ten podpisał kontrakt z najbardziej obiecującym kierowcą rajdowym w stawce — Sébastienem Ogierem. Francuz nie musiał długo czekać na propozycję gdy Citroën jednoznacznie dał mu do rozumienia, że już go nie lubią. Oczywiście wiecie już o jaki zespół chodzi, ale dajcie mi skończyć. Nie udało się zatrudnić innego Sébastiena, ale to nic – on miał niedługo odejść na emeryturę.

Niedługo po podpisaniu kontraktu powstał pierwszy prawdziwy Polo R WRC, którego testowanie rozpoczęto od początku roku 2012. Szefem zespołu był doświadczony w rajdach terenowych Kris Nissen, ale niedługo później jego funkcję przejął Jost Capito. Projektem auta zajmuje się m. in. Willy Rampf – były konstruktor F1.


Cały sezon 2012 upłynął na testach, na trzech frontach. Z jednej strony testowano gotowe auto WRC na różnych nawierzchniach łącznie pokonując dystans większy niż na trasach WRC przez cały sezon. Z drugiej strony Sébastien Ogier aby nie wypaść z rytmu bierze udział we wszystkich rajdach za kierownicą Skody Fabii S2000. Na trzecim froncie mechanicy i zespół rajdowy brali udział w poligonie przygotowując dwie Fabie na każdą z rund mistrzostw świata. Przy okazji sprawdzono kandydatów do drugiego Polo R WRC. Byli nimi Andreas Mikkelsen i Kevin Abring. Ostatecznie jednak wybrano Jari-Matti Latvalę do roli drugiego w teamie gdyż uznano go za najlepszego z dostępnych kierowców. Mikkelsen miał obiecujące wyniki więc i jego pozostawiono w drużynie.

W grudniu 2012 roku oficjalnie zaprezentowano zespół, który zadebiutował w Monte Carlo 2013, a resztę historii doskonale znacie. Podwójne mistrzostwo świata bez najmniejszego problemu zdobyte jeszcze przed zakończeniem sezonu.

Teraz popatrzcie na pewną zbieżność wydarzeń. Hyundai ogłosił w 2012 roku oficjalnie, że bierze udział w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Świata potwierdzając swoje deklaracje przedstawieniem publiczności paryskiego salonu samochodowego wydmuszkę i20 WRC. Deklaracja była o tyle odważna, że nie było niczego. Nie było ludzi i miejsca. Nie było bazy i osób nią zarządzających. Nie było nawet czasu bo deklaracja mówiła, że już w sezonie 2014 będą rajdy. Ale był concept car.

Centrum Hyundai Motorsport GmbH

Sprawa nabrała tempa w 2013 roku. Już na jego początku rozpoczęto przygotowywanie bazy w Alzenau. Pierwsze, jeżdżące auto prawdopodobnie zbudowano jeszcze w Korei bo pojawiło się na drodze podobnie jak pierwsze Polo w formie karoserii z nie wiadomo czym w środku. Nie trzeba było też długo czekać na pierwsze nazwiska. Michel Nandan już w styczniu został ogłoszony szefem zespołu (to ten co zbudował m. in. Peugeota 307 WRC i Suzuki SX4 WRC). W ciągu tygodni ściągnięto innych pracowników z Peugeot Sport.

W połowie roku 2013 oficjalnie otwarto centrum Hyundai Motorsport Gmbh i zaprezentowano auto na drodze. Zatrudniono pierwszych kierowców testowych: Juho Hänninena, Bryana Bouffiera i Chrisa Atkinsona. Od sierpnia rozpoczęto intensywne testy i20 WRC na asfalcie i szutrze. Cały czas trwały poszukiwania kierowcy, który mógłby poprowadzić zespół. Po co taki kierowca? O tym piałem już wcześniej w tym tekście: Robert Kubica — nadzieja WRC.

Michel Nandan może teraz na spokojnie budować auto. Bez pośpiechu i presji jak w Suzuki i Peugeocie

Jeden z najlepszych jaki był dostępny – Robert Kubica – odmówił ze względu na konflikt interesów między Lotosem a Shellem, który miał być głównym sponsorem zespołu. Pod koniec 2013 roku Thierry Neuville zostaje pierwszym, oficjalnym kierowcą Hyundaia. Pozostali będą dobierani ze składu testerów. Debiut na odcinkach specjalnych ma miejsce w Monte Carlo 2014. Jednak to nie jest taki debiut jak Volkswagena w Monte Carlo 2013. To mniej więcej ten etap, który Volkswagen miał na początku roku 2012. Już wszystko wyjaśniam.

Zobacz również: Jeździmy dakarowym Mini Krzysztofa Hołowczyca!

Wiem, że trochę czytania było więc prezentuję to w formie takich oto schematów. Przepraszam za ich jakość bo robiłem je w Excelu ;)

Trochę mniej czytelny, ale łatwiej zrozumieć o co chodzi…


Wykres powyżej może być nieco mylący bo wydaje się, że Hyundai jest o rok do tyłu w stosunku do Volkswagena, ale tak naprawdę jest 2 lata do tyłu. Generalnie chodzi o to, że zespoły robią wszystko według tego samego schematu. Jednak Hyundai nie miał bazy jak Volkswagen i nie chciał/nie mógł grać na dwa fronty testując w ukryciu i jeżdżąc w rajdach jak Volkswagen z innym samochodem. Pewnie dlatego, że żadna inna rajdowa marka nie należy do koncernu jak Skoda do VW. Jednak dzięki temu szybciej mogli się zaprezentować publiczności i przeznaczyć na to mniej czasu/pieniędzy na logistykę (jeżdżenie na rajdy i testowanie w innych miejscach). Koreańczykom i tak pieniędzy nie brakuje więc szkoda było marnować czasu na ukrywanie się po kątach. Gdy Volkswagen testował przez cały rok 2012 jednocześnie biorąc udział w mistrzostwach zaliczyli w jednym sezonie tak naprawdę dwa. Hyundai testował tylko trochę przez rok 2013 i teraz dopiero rozpoczyna intensywny program testów w warunkach bojowych w ogóle nie licząc na wynik, tak jak Ogier w Skodzie na nic nie liczył w sezonie 2012. Jednak o ile Ogier jeździł dwoma różnymi autami w 2012 roku, tak Neuville cały czas jeździ samochodem WRC, choć w pewnym sensie jak Ogier również innym autem niż to, które ma być używane w sezonie 2015.

Różnica polega na bardziej kompaktowym programie Hyundaia, ale ogólnie robią to samo co Niemcy. Tylko Niemcy tańszym kosztem używali Skody, a Hyundai zbudował samochód WRC tylko do testów. Nie muszą grać na dwóch frontach, ale ciąży na nich presja wyników tych osób, które mylnie porównują Hyundaia do Volkswagena z zeszłego roku. Ktoś powie, że Hyundai się nie przygotował bo zbudowali tylko dwa auta testowe i nie mają więcej. A ile aut miał Volkswagen na początku 2012 roku? Też miał tylko testówki.

Tylko dwa samochody? Nie trzeba więcej bo sezon 2014 to wciąż tylko testy

Popatrzcie jeszcze na filozofię podejścia zespołów. Oba zatrudniają uznanych inżynierów i najlepszych kierowców na rynku. Obaj kierowcy (Ogier i Neuville) to spadek po Citroënie. Oba zespoły starały się zatrudnić dwóch innych najlepszych kierowców (Loeb i Kubica), ale się nie udało. O ile VW miał możliwość zatrudnienia Latvali, a w razie czego mają w zapasie Mikkelsena, to Hyundai takich możliwości nie miał (Hirvonen nie był dobrą opcją), ale wziął pod opiekę aż trzech kierowców, z których być może wybiorą kogoś na sezon 2015. Kogo? Pewnie żadnego z nich.

Co to wszystko oznacza? A no to, że Hyundai w tym roku nie walczy. Nie musi i to nie jest ich cel. Nie patrzcie na wyniki bo mają one tyle samo znaczenia co wyniki Ogiera w Skodzie w 2012 roku. Nikogo nie powinno obchodzić jaka jest ich szybkość czy niezawodność bo to wciąż są testy. Czekamy do sezonu 2015 gdzie dopiero będzie można porównać ich z Volkswagenem jakiego znamy z sezonu 2013. Rajd Monte Carlo 2015 będzie ich prawdziwym debiutem i wtedy będą walczyć o mistrzostwo.

Thierry Neuville podchodzi do tego stosunkowo ostrożnie i mówi: „najpóźniej w 2016 chcę zostać mistrzem świata”. To trzyletni program, w którym Belg może już w sezonie 2015 walczyć o mistrzostwo. Jak sam mówi, nie chciał czekać na rozwój wydarzeń i sezon 2014 przejeździć w M-Sporcie (a mógł!). Ogier też nie chciał się tułać gdy budowano Polo WRC. Samochód najlepszy jest wtedy gdy jest budowany wokół jednego kierowcy. Dlaczego Ford Fiesta i MINI nie zdobyły nigdy mistrzostwa? A kto tam mógł kierować zespołem? Dlaczego Citroëny WRC były najlepsze? Bo zbudowano je wokół najlepszego kierowcy świata. Dlaczego Peugeot 206 WRC, a wcześniej Mitsubishi Lancer Evo były najlepszymi wozami w swoim czasie? Bo budowano je wokół Marcusa Grönholma i Tommiego Mäkinena. Dlaczego Latvala tak się zmagał z ustawieniami Polo w zeszłym roku? Bo auto pasowało Ogierowi, a nie jemu. Wiecie już dlaczego Neuville nie został w M-Sporcie? Myślicie, że ze względu na kasę?

Thierry Neuville jeszcze musi się dużo nauczyć, ale ważne, że Hyundai ma lidera

Kto może zdobyć mistrzostwo z Hyundaiem w sezonie 2015? Thierry Neuville ma do tego możliwości, ale są też inni. Wyrzucony z Volkswagena Latvala? Wątpię. Zachęcony swoimi tegorocznymi wynikami Robert Kubica? To by pasowało. Pod warunkiem, że wyrwie się spod sideł Lotosa. Wcale bym się nie zdziwił gdyby duet Neuville-Kubica pokonał Volkswagena w sezonie 2015.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Blogi:

Gumball 3000 w Warszawie - fotorelacja Skrzydlata legenda Honda CBF? Nie, dziękuję. Król Senna Vintage Auto Art w galerii Kuratorium O wyprawach motocyklowych i technikach jazdy Teraz możecie sobie ulżyć - Robert Kubica jest niebezpieczny! [Niedzielne popołudnie] Limity prędkości, rozmowy przez telefon oraz picie piwa Dużo mocy - samobójstwo czy większe bezpieczeństwo? Klasyczny rekin Wizjoner Chris Bangle i BMW serii 7 E65 Giełda klasyków: Paryskie boginie BMW M1 - niemiecki klasyk na płótnie Bolesne zderzenie z rzeczywistością... Giełda klasyków: Wyścigowe legendy w Paryżu Walki marek motoryzacyjnych, cz.1 Jak dobrać odpowiednią muzykę do jazdy? Jesienne Lamborghini Gallardo na płótnie Giełda klasyków: ranking najpopularniejszych Toyota Celica Dada: Modyfikowane klasyki Corvette C3 Na Berlin z aparatem, część II Od zaplecza - Autokult.pl i inni

Popularne w tym tygodniu:

Subaru BRZ 2.0i Sport+ 6AT (2017) – test [wideo] Jeep Wrangler w szczegółach MINI Cooper 5d 1.5 136 KM Seven Edition – test [wideo]