Będzie grubo czy nie?

Przez ostatnie kilka lat Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski stały pod wielkim znakiem zapytania. Tylko dlatego, że mieliśmy lidera, który nie miał z kim walczyć. W tym roku lidera nie ma i mistrzostwa znów stoją pod znakiem zapytania. Ale na taki znak to ja czekam od kilku lat.

fot. Maciej Niechwiadowicz

Dawno, dawno temu byli tacy kierowcy jak Hołowczyc, Kulig, Kuchar i Kuzaj. Byli też inni, na przykład Gabryś, o którym pamiętają tylko prawdziwi fani rajdów. Ja pamiętam. Pamiętam też, że wtedy były trudne czasy bo wszyscy mieli sponsorów, a kilku z nich stać było na samochód WRC – nie taki jak dziś, ale taki z elektronicznie sterowanymi dyferencjałami i 2-litrowym turbo. Trudne to były czasy bo musieliśmy oglądać szybkie samochody i równą walkę szybkich kierowców w barwach firm tytoniowych. Trzeba było to ukrócić i od tego momentu mistrzostwa polski powoli spadały na dno. W tym czasie tę nudną telenowelę można było podzielić na dwie części pt. Bryan Bouffier i Kajetan Kajetanowicz.

Kierowca, którego nie będzie. Dziękujemy Kajto i trzymamy kciuki za występ w Rajdzie Akropolu

Kto zniszczył mistrzostwa? Nie wiem, nie moja sprawa. Nie trzeba jednak długo szukać winowajcy bo zawsze jest nim jeden szybki kierowca, który nie daje szans reszcie. Nie tylko Kajetan Kajetanowicz znalazł się na czarnej liście kibiców. Byli na niej Michael Schumacher i Sébastien Loeb, a teraz trafia na nią Sébastien Ogier. Kajtek niszczył rywali do tego stopnia, że RSMP stał się chyba najbardziej przewidywalnym serialem na świecie i tym samym najnudniejszym. Był tak nudny, że zrezygnowałem z relacji na Autokult.pl. Przepraszam tych kilku wiernych czytelników, ale co miałem pisać? Ciągle to samo? Gdy Łukasz Habaj wygrał kończący sezon 2013 Rajd Dolnoślski to było coś nowego i być może zapowiedź nowego. Bo nowe się zbliża wielkimi krokami i naprawdę może być ciekawie.
Łukasz Habaj wygrywa pierwszy rajd RSMP. Początek dobrego?

Polska, rajdowa czołówka na zeszłorocznym Rajdzie Barbórki wypróbowała sprzęt R5, jeden z drugim pogadał, popytał, pokalkulował i gdy Kajetan Kajetanowicz ogłosił, że odpuszcza RSMP 2014 zaczęto się zbroić. Każdy chciał wypróbować R5 i każdy chciał taki mieć bo w tym roku jest realna szansa na zdobycie mistrzostwa co przez ostatnie lata było niemożliwe. Jedni się zbroili, a inni przypomnieli sobie, że są rajdowcami i wracają na odcinki specjalne. Gdy zaczęto poważnie załatwiać sobie lepsze sprzęty to inni patrzyli i też sobie załatwiali. W ten sposób możemy mieć najlepszy sezon RSMP od czasów Hołowczyca i panów „Ku…”. Tegoroczne rajdowe mistrzostwa polski zapowiadają się bardzo interesująco. Oczywiście nadal TV ma to gdzieś, ale kibice dziś nie wiedzą kto będzie mistrzem, nawet trudno wytypować pierwszą trójkę. Gdy patrzę na listę startową Rajdu Arłamów rozpoczynającego cykl RSMP aż mi się oczy świecą.

Ja osobiście wyczucia w RSMP nigdy specjalnie dobrego nie miałem, ale obserwuję ten cykl od kilku sezonów i widzę już swoich faworytów. Numerem jeden jest dla mnie Wojtek Chuchała, który miał szczęście, że Subaru Poland Rally Team wybrało innego kierowcę na swojego reprezentanta i zostawił na lodzie tego utalentowanego zawodnika. Dzięki temu Wojtek ten sezon pojeździ Fordem Fiestą R5. O tytuł powalczy z wicemistrzem Polski Maciejem Rzeźnikiem, który w zeszłym roku zaliczył równy sezon Peugeotem 207 S2000. W tym pojedzie Fiestą R5. Fiestę, ale w specyfikacji S2000 testował również weteran Tomasz Czopik, ale na Arłamów wybrał Skodę Fabię S2000 i nie widzę go w roli faworyta. Kolejną R-piątką pojedzie Maciej Oleksowicz. Tomasz Kuchar standardowo Peugeotem 207 S2000. Tych kierowców również nie widzę w pierwszej trójce. Dominykas Butvilas, który „ukradł” Subaru i pilota Wojtkowi również nie ma szans. Nie będzie tam również Michała Kościuszko, który w tym sezonie pauzuje co moim skromnym zdaniem wyjdzie mu na dobre.

Najbardziej pożądane auto na sezon 2014 - Ford Fiesta R5. Samochód, który uratował M-Sport i uratuje niejeden regionalny cykl rajdowy

W pierwszej trójce widzę kogoś, kto zaskakuje mnie od dwóch lat. Jest to Łukasz Habaj, który Lancerem Evo IX wyczynia cuda na tle rywali, a w tym roku najpewniej będzie najszybszym kierowcą samochodu produkcyjnego. Ten kierowca ma talent, ma szybkość i spryt. Ma już doświadczenie ale nie najszybszy samochód. Jednak jest to kierowca z ogromnym potencjałem, kimś kogo od dawna brakowało mi na polskich oesach. Kogoś świeżego, kogoś, kto może zaskoczyć. Co więcej ma już na koncie wygraną w RSMP czego już mu zazdroszczą. Może nie uda mu się zdobyć tytułu, ale będę trzymał za niego kciuki. To pierwszy kierowca, za którego będę trzymał kciuki od sezonu 2005.

Pozostaje na koniec pytanie, które stoi w tytule. Będzie grubo? Tego najpewniej dowiemy się podczas inauguracyjnej rundy RSMP rozgrywanej w dniach 7–8 marca. Mam nadzieję, że tak i jestem tego niemal pewien. Wyrównana stawka, której tylko część zobaczymy na Rajdzie Arłamow plus mocne samochody i brak Kajtka to recepta na odrodzenie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Trzymam kciuki za ten cykl i liczę na to, że napiszę kilka relacji w tym sezonie z kapitalnymi zdjęciami polskich fotografów. A Wy na kogo stawiacie?

Za zdjęcia dziękuję Maciejowi Niechwiadowiczowi.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Blogi:

Wspomnienie po latach, czyli test malucha na dystansie 19 tys. kilometrów O nazwach aut Pin-Up Racing Team - nowy zespół wyścigowy Giełda klasyków: Ferrari 275 GTB/4 ex-Romana Polańskiego O wujku Staszku, czyli opowieść o Dużym Fiacie Kreatywna technologia Citroëna [Notka z drogi] Strzelanie i podpalanie - czyli coś, co tygryski lubią najbardziej Nie patrzcie na wyniki Hyundaia bo są nieistotne Gumball 3000 w Warszawie - fotorelacja Skrzydlata legenda Honda CBF? Nie, dziękuję. Król Senna Vintage Auto Art w galerii Kuratorium O wyprawach motocyklowych i technikach jazdy Teraz możecie sobie ulżyć - Robert Kubica jest niebezpieczny! [Niedzielne popołudnie] Limity prędkości, rozmowy przez telefon oraz picie piwa Dużo mocy - samobójstwo czy większe bezpieczeństwo? Klasyczny rekin Wizjoner Chris Bangle i BMW serii 7 E65 Giełda klasyków: Paryskie boginie BMW M1 - niemiecki klasyk na płótnie Bolesne zderzenie z rzeczywistością... Giełda klasyków: Wyścigowe legendy w Paryżu Walki marek motoryzacyjnych, cz.1

Popularne w tym tygodniu:

Nissan GT-R - Godzilla jak wino Wirujący kosmos TOP 5: Najgorsi następcy